Szydłów, świętokrzyska (dziś) wieś, a do 1869 r. przez prawie sześć stuleci miasto, jedna z większych średniowiecznych małopolskich warowni, otoczona murami obronnymi, z których większa część (prawie 700 m) zachowała się do dziś, była jednym z dwóch celów turystycznych w miniony, lipcowy weekend.
Miniony weekend spędziliśmy w Swiętokrzyskiem. Nie mogliśmy nie wykorzystać okazji, żeby poszukać ciekawych miejsc w tym regionie. I znaleźliśmy ich więcej – weekendowy wybór padł na Szydłów oraz Ujazd.
Szydłów nazywany jest „polskim Carcassonne” ze względu na unikatowy, średniowieczny układ miejski, którego najbardziej znanym w Europie przykładem jest właśnie francuska miejscowość Carcassonne, odwiedzane co roku przez kilka milionów turystów.

Szydłów leży w dzisiejszym województwie świętokrzyskim, niedaleko na wschód od Staszowa i pełni obowiązki miasta powiatowego. Zamieszkuje go niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Pierwsze dokumenty, potwierdzające istnienie osady w tym miejscu, pochodzą już z 1191 r. Oficjalny dokument lokujący i nadający Szydłowowi prawa miejskie wydał król Władysław Lokietek w 1329 r.
W połowie XIV wieku król Kazimierz Wielki otoczył miasto murami obronnymi o łącznej długości 1080 m oraz wybudował warowny zamek. Do miasta prowadziły trzy bramy, z których do dziś zachowała się jedna – Brama Krakowska. Wybudowano także kościół pod wezwaniem św.Władysława.
Zamek pełnił rolę królewskiego, choć zamieszkały bywał tylko czasowo. Do dziś zachowały się ruiny (sala rycerska), brama zamkowa oraz skarbczyk – budynek mieszkalny, w którym dziś mieści się niewielkie muzeum. Zamek był kilkukrotnie przebudowywany i odbudowywany po pożarach i zniszczeniach powodowanych przez zawieruchy wojenne. Został ostatecznie opuszczony pod koniec XVIII wieku, stopniowo niszczejąc. Dopiero w pierwszej połowie XX wieku ruiny zabezpieczono.




XIV-wieczne mury obronne zachowały się do dziś w bardzo dużej części – istnieje dziś łącznie ponad 700 m obwarowań miejskich z pierwotnej długości 1080 m. Grubość murów dochodziła miejscami do 1.8 m. Od kilku lat trwa rekonstrukcja murów miasta oraz budowa chodników spacerowych i punktów widokowych na murach.



Brama Krakowska, jedyna z zachowanych do dziś bram miejskich (z drugiej – Bramy Opatowskiej, pozostały jedynie niewielkie ruiny – rozebrano ją na materiał budowlany w XIX wieku), swój świeży wygląd zawdzięcza rekonstrukcji, przeprowadzonej zaraz po II wojnie światowej. Została także gruntownie odnowiona w 2011 r.


Kościół św.Władysława wybudowano w 1355 r. Spłonął w pożarze w 1630 r., także podczas II wojny światowej został poważnie uszkodzony. Zawsze jednak był odbudowywany. Dzwonnica, stojąca obok kościoła, pochodzi z 1724 r. Obok kościoła znajdują się ruiny wikariówki, wybudowanej prawdopodobnie na przełomie XIV i XV w. Została ona zniszczona podczas bombardowań w 1944 r. Przed kościołem stoi figura św.Barbary (patronki górników skalnych, w regionie istniało sporo kopalni kamienia), datowana na 1677 r.
W XVI wieku istotnie wzrasta populacja mieszkańców pochodzenia żydowskiego. W połowie XVI wieku wybudowali oni murowaną synagogę, dziś najstarszą istniejącą synagogę w Swiętkorzyskiem oraz jedną z najstarszych w Polsce. W XIX wieku strawił ją pożar, a podczas II wojny światowej hitlerowcy zniszczyli jej wnętrza. Synagogę wyremontowano pod koniec XX wieku, przywracając jej pierwotny wygląd. Dziś mieści się w jej wnętrzach muzeum ze stałą wystawą judaików. Zachował się także renesansowy aron ha-kodesz z XVII wieku.






Miasto było kilkukrotnie niszczone przez pożary (m.in. 1565 i 1630 r.). Poważnie zniszczone także zostało podczas potopu szwedzkiego i od tego momentu zaczęło tracić na znaczeniu. Do tego stopnia, że w 1822 r. wystawiono na sprzedaż (z celem do rozbiórki i pozyskania materiału budowlanego) mury miejskie. Na szczęście pomimo poszukiwania kupca przez kilkadziesiąt lat, nie znaleziono chętnego. W 1850 r. Szydłów przestał być siedzibą powiatu, a w 1869 r. utracił prawa miejskie, których nie odzyskał do dziś.
Perełką Szydłowa jest na pewno kościół Wszystkich Swiętych, stojący poza murami miejskimi, niemal na przeciwko Bramy Krakowskiej, na niewielkim wzgórzu. Wybudowany prawdopodobnie w XIV wieku, zachował do dziś, mimo kilku rekonstrukcji, swój gotycki charakter. Dziś jest zamknięty (zapewne przez cenne odkrycia wewnątrz kościoła) i dostępny do zwiedzania wyłącznie z przewodnikiem, co pół godziny od godziny 10-tej rano – wystarczy poczekać przed wejściem na przewodnika.



Te cenne odkrycia wewnątrz kościoła to gotycka polichromia, pochodząca z drugiej połowy XIV wieku, unikalna w skali całej Europy. Według słów oprowadzającego po kościele przewodnika – została odkryta po II wojnie światowej, kiedy to wierzchnia warstwa tynków odeszła wskutek wysokich temperatur, spowodowanych pożarami które ogarnęły miasto podczas walk. Od kilku lat polichromie są regularnie restaurowane przez ekipę z Warszawy, a przedstawiają m.in. grzechy główne, sceny z Nowego testamentu i pasyjne. Pomimo obowiązującego zakazu fotografowania, przewodnik pozwala na to (ale oczywiście bez flesza).



Inny szydłowski zabytek, znajdujący się poza murami miejskimi, to ruiny szpitala (dla starców i ubogich) i kościoła św.Ducha, o którym pierwsza wzmianka pochodzi z 1529 r. Szpital został później dobudowany do kościoła. Całość spaliła się prawdopodobnie w wyniku uderzenia pioruna gdzieś w XVIII wieku.



Część szydłowskich zabytków można zwiedzać wyłącznie po uiszczeniu opłaty – wynosi ona 6 zł (bilet normalny) i pozwala na zwiedzanie (zamku wraz ze skarbczykiem i muzeum, synagogi żydowskiej oraz kościoła Wszystkich Swiętych (wyłącznie z przewodnikiem). Cała reszta jest dostępna bezpłatnie. Warto.
Pełna galeria zdjęć z Szydłowa znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na facebookowym fanpage’u.




