Gaziantep, szóste co do wielkości miasto Turcji, ze swoją bogatą historią jest mekką dla turystów spragnionych widoku zabytków i wielbicieli muzeów. Ale znane jest przede wszystkim ze swojego regionalnego specjału – pistacji, używanych do wyrobu baklawy i chałwy.
Turcja południowo-wschodnia, dzień 4 (poprzedni wpis: Antiochia, blisko źródeł chrześcijaństwa). Do Gaziantep dotarliśmy późno wieczorem, po 5-godzinnej podróży rejsowym autobusem z Antiochii. Wieczór wypełniła nam wyłącznie „aklimatyzacja” w hotelu Yunus.
Niektóre źródła podają, że Gaziantep (do początków XX w. zwany Antep) jest jednym z najstarszych zasiedlonych do dziś miejsc na świecie – faktem jest że ślady osadnictwa znajdowane tutaj pochodzą nawet z 4000 lat p.n.e. Na pewno był jednym z pierwszych w Anatolii. Po okresie przynależenia do imperium Babilonu, ok.1700 r. p.n.e. został wchłonięty do państwa hetyckiego. Później zdobywany był m.in. przez Asyryjczyków i Persjan. Od momentu pokonania Imperium Perskiego przez Aleksandra Wielkiego, Antep wszedł w skład Cesarstwa Rzymskiego, a potem Bizancjum aż do połowy VII w. n.e., kiedy to z kolei Arabowie opanowali cały region.





Z tego okresu pochodzi prawdopodobnie najstarszy meczet w mieście – Ömeriye Camii (nazwa na cześć kalifa Omara, przywódcy arabsko-muzułmańskich wojsk), choć nie wiadomo dokładnie kiedy został wybudowany. Od początków XI w. nastąpiły najbardziej burzliwe cztery stulecia w historii miasta, kiedy to wielokrotnie przechodziło ono z rąk do rąk (m.in. Seldżukowie i krzyżowcy), aż w 1516 r. „przyszło” Imperium Osmańskie, które rządziło regionem i miastem aż do I wojny światowej. Okres osmański to wielka rozbudowa miasta, powstało wtedy wiele meczetów, karawanserajów i medres (w połowie XVII w. w mieście było podobno ok.100 meczetów).
Po I wojnie światowej miasto dostało się po zarząd najpierw Anglików, a później Francuzów. Kiedy ci drudzy nadeszli z wojskami, by przejąć miasto (początek 1920 r.), mieszkańcy stanęli w jego obronie. Rozpoczęło się 11-miesięczne oblężenie miasta, zakończone dopiero z powodu panującego w Antep głodu. W tym czasie na miasto spadło aż 70.000 francuskich kul, zabijając 6 tys. mieszkańców (mają oni dziś swój pomnik w mieście). W marcu 1921 r. Turcja odzyskała panowanie nad regionem (m.in. Antep i Adana), a bohaterska obrona miasta została utrwalona w zmienionej nazwie (obowiązującej od 1922 r.) – Gaziantep („Gazi” to weteran wojenny). Choć nadal w potocznej mowie w Turcji obowiązuje historyczna nazwa – Antep.
Dziś Gaziantep jest szóstym co do wielkości miastem w Turcji, liczy prawie 1,5 mln mieszkańców. Historia miasta, liczne muzea i meczety stały się jego atrakcją, na równi z pistacjami, z których uprawy cały region słynie nie tylko w Turcji. Pistacje oraz wyroby z nich – głównie baklawa i chałwa, są najbardziej znanym towarem eksportowym regionu.





Pistacje przeznaczone do wyrobu słodyczy zbierane są miesiąc wcześniej (w sierpniu), niż te, używane do zwykłego „chrupania”, mają wtedy wyższą zawartość białka, a małą tłuszczu. Pistacje z regionu Gaziantep mniej też się „otwierają” niż te popularnie spotykane w naszych sklepach (pochodzące z Ameryki czy Iranu), stąd ciężej się je „chrupie”. W każdym razie, wracając do baklawy pistacjowej, mieszkańcy miasta chwalą się, że najtańsza kupiona w Gaziantep jest o niebo lepsza niż nawet najdroższa, kupiona w innym regionie Turcji. My spróbowaliśmy jej dopiero w Diyarbakir, ale i tak zostaliśmy fanami jej smaku.

W Gaziantep przede wszystkim chcieliśmy zobaczyć dwa muzea: Muzeum Archeologiczne i Muzeum Mozaik Zeugma. To pierwsze odpadło na starcie – okazało się być w kapitalnym remoncie. Skupiliśmy się więc na mozaikach z Zeugmy – starozytnego miasta położonego kiedyś w regionie miasta, założonego ok.300 r. p.n.e. przez Seleukosa, jednego z wodzów Aleksandra Wielkiego. Po zdobyciu przez Rzymian w 64 r., Zeugma przeżyła okres prosperity ze względu na swoje położenie na Jedwabnym Szlaku, łączącym Antiochię z Chinami. Ale najazdy i trzęsienia ziemi sprawiły, że Zeugma stopniowo traciła swoje znaczenie, aż w VI w., w obliczu najazdów arabskich, została całkowicie opuszczona przez mieszkańców.
Mozaiki, odzyskane w wyniku prac archeologicznych, prowadzonych na terenach niegdysiejszej Zeugmy, stanowią większość eksponatów uruchomionego w 2011 r. nowoczesnego Muzeum Mozaik w Gaziantep. Muzeum to jest największym na świecie muzeum, dedykowanym starożytnym mozaikom – powierzchnia wystawiennicza to ok.1700 m2 na kilku piętrach i w kilku połączonych ze sobą budynkach. Kompleks zawiera także restauracje i centrum konferencyjne, znacząco odróżniając się swoją nowoczesną bryłą od zabytkowych, kamiennych domów i meczetów w starej części miasta.

Mozaiki w muzeum są ułożone w przemyślany sposób, tak aby były dobrze widoczne, nawet w szczegółach, dla zwiedzających, którym oglądanie dodatkowo ułatwiono konstruując ścieżki i mostki pomiędzy poszczególnymi eksponatami. Dzięki temu można z bliska podziwiać misterną pracę autorów mozaik, układających ogromne obrazy z malutkich kawałków ceramiki. Symbolem muzeum jest niewielka część mozaiki, odzyskana z jednego z domów w Zeugmie, nazwana „Cyganka” (The Gypsy Girl) – choć nazwa jest bardziej wynikiem żartu archeologów, jak odzwierciedla rzeczywistość.
Do jej konstrukcji użyto podobno specjalnej techniki, dzięki której oczy postaci są bardziej realistyczne. Dodatkowo, postać tę „ułożono” w mozaice w technice „trzy-czwarte postaci”, której użył też np. Leonardo da Vinci, malując swoją „Mona Lisę” – z tych powodów mozaika ta jest najbardziej znanym eksponatem w Muzeum Mozaik w Gaziantep. Jest dla niej przeznaczona osobna, zaciemniona salka, do której można wejść wyłącznie w towarzystwie ochroniarza (wchodzi tam z każdą chętną osobą, gasząc po wyjściu skromne oświetlenie mozaiki). Na szczęście robienie zdjęć jest dozwolone (bez flesza oczywiście).



W muzeum można spędzić kilka godzin, podziwiając kunszt artystów, układających mozaiki w starożytności. Bilet wstępu jest zastanawiająco tani (jak na warunki tureckie) – kosztuje 8 TL od osoby. Kompletnie nie przemyślano jedynie szatni – po zostawioną w niej odzież można wrócić jedynie… wychodząc na zewnątrz i wracając do wejścia tak jak przy pierwszym wchodzeniu. Ale dla mozaik z Zeugmy warto było się przespacerować kilkaset metrów w krótkim rękawku w lutym 🙂
Kolejną atrakcją Gaziantepu jest cytadela, umiejscowiona w samym środku starej części miasta i otoczona przez zabytkowe budynki i meczety oraz sklepiki rzemieślników. Niestety także była zamknięta i poddawana renowacji przed nadchodzącym sezonem letnim (wtedy też ma być ponownie otwarta dla zwiedzających), stąd też mogliśmy ją podziwiać jedynie z zewnątrz. Wybudowana została, początkowo jako wieża obserwacyjna, w czasach rzymskich, a obecny wygląd osiągnęła w wyniku licznych rozszerzeń mniej więcej w VI w. n.e., za czasów bizantyjskiego cesarza Justyniana. Mury cytadeli mają ponad kilometr długości i posiadają 12 wbudowanych bastionów obronnych.
We wnętrzach murów znajdują się pozostałości meczetów, cystern i innych zabudowań. Na najniższym piętrze znajdują się zamkowe komnaty. Cytadela miała w podziemiach także własne źródło wody. Dziś za murami mieści się muzeum, poświęcone obronie miasta przez jego mieszkańców w 1920/21 r. Twierdza otoczona jest mini-skwerem z fontanną i ławeczkami, wszystko wygląda na bardzo zadbane. Na północnej jej ścianie stoi budynek zabytkowej łaźni – Naib Hamami, wybudowanej w 1640 r. i pięknie odrestaurowanej, wciąż czynnej i użytkowanej.




Niemal naprzeciw łaźni znajduje się widoczny z daleka „pomnik 14 męczenników”, upamiętniający czternaścioro dzieci, zabitych przez francuskich żołnierzy w czasie historycznego oblężenia miasta. Niemal tuż obok znajduje się kolejna historyczna pamiątka – replika „inskrypcji orchońskich” – kolumn zapisanych językiem staro-tureckim, pierwszą rozpoznaną formą języka tureckiego, znalezionych w dolinie rzeki Orchon w dzisiejszej Mongolii. Kolumny osadzone były na kamiennych wizerunkach żółwi, zostały znalezione w końcówce XIX wieku. Dla Turków stanowią ważną część historii ich języka.
Gaziantep to także stare miasto, wąskie uliczki przepełnione kamiennymi zabytkowymi zabudowaniami. W czasie naszej wizyty duża część domów jak i ulic była w remoncie, pewnie niedługo cała okolica będzie naprawdę świetnie wyglądać. Warto się przespacerować labiryntem uliczek, by poczuć klimat setek lat historii tego miasta. W labiryncie tym spędziliśmy trochę czasu – nasz hotel znajdował się bowiem na skraju starej części Gaziantepu.
Najliczniejsza grupa atrakcji turystycznych miasta to oczywiście meczety i kościoły, których historia pozostawiła tutaj mnóstwo, i większość w bardzo dobrej kondycji. Postaramy się wymienić te, które odwiedziliśmy, w kolejności naszego zwiedzania:
-

Gaziantep, meczet Kurtuluş Camii Eyüboğlu Camii, wybudowany pierwotnie w XIV wieku (choć nie wiadomo dokładnie kiedy), a przebudowany do obecnej postaci w czasach osmańskich (połowa XVI w.), w czasie naszego pobytu będący w remoncie;
- Kurtuluş Camii, wybudowany pierwotnie w 1892 r. jako armeński kościół, po opuszczeniu miasta przez Ormian najpierw służył jako więzienie, potem stał długo pusty, aż w 1988 r. został przekształcony w meczet (dobudowano mu minaret do dzwonnicy). We wnętrzach nie pozostały żadne symbole chrześcijańskie, choć ponoć na ścianach można zobaczyć ślady po wiszących tu wcześniej krzyżach;
-

Gaziantep, armeński kościół Kendirli Kilisesi Kendirli Kilisesi – stary armeński kościół, wybudowany w 1860 r. przez francuskich misjonarzy przy pomocy Napoleona III. Dziś służy jako siedziba i sala konferencyjna urzędu ds. edukacji;
- Çınarlı Camii, powstały pierwotnie prawdopodobnie przed 1660 r., ale zniszczony w trakcie oblężenia miasta (1920/21), został odbudowany w latach pięćdziesiątych XX wieku;
- Handan Bey Camii, wybudowany pod koniec XVI w. (dokładna data nie jest znana), stojący w pobliżu cytadeli, poważnie uszkodzony podczas oblężenia miasta, ale potem odbudowany wg pierwotnego planu;
-

Gaziantep, meczet Şirvani Camii Şirvani Camii, także stojący obok cytadeli (po jej zachodniej stronie), jeden z najstarszych meczetów w Gaziantep, wybudowany w XIV lub XV wieku prawdopodobnie jako obiekt derwiszów (słynne tańce derwiszów). Inna funkcjonująca nazwa tego meczetu to İki Şerefeli Camii (Meczet z Podwójnym Balkonem) ze względu na budowę minaretu, który rzeczywiście wyjątkowo posiada dwa balkony;
- Tahtani Camii (lub Tahtali Camii), czyli „drewniany meczet”, prawdopodobnie początkowo wykonany w całości właśnie z drewna. Data budowy nie jest znana, w dokumentach pojawia się po raz pierwszy w 1557 r. i ten rok uznaje się na razie jako datę powstania. Meczet również znajduje się obok cytadeli, w jednej z najstarszych części miasta;
- Alaüddevle Camii, budowany gdzieś pomiędzy 1479 a 1515 r. (dokładnie nie wiadomo). W dzisiejszej świątyni tylko minaret pochodzi z oryginalnej budowli. Cały meczet został zbudowany od nowa w latach 1903-09 z pieniędzy pochodzących z datków od lokalnej ludności. Pieniędzy nie wystarczyło na kopułę meczetu, pomógł więc ówczesny osmański sułtan;
-

Gaziantep, meczet Alaüddevle Camii Karagoz Camii, wybudowany na miejscu stojącego tu dawniej sanktuarium o nazwie „Karagoz” (stąd nazwa meczetu) w 1758 r. Prosty, skromny i niewielki meczet;
- Boyaci Camii, kolejny z najstarszych meczetów Gaziantepu, wybudowany w początkach XIII w. (niektóre źródła mówią o roku 1211). Obecny wygląd pochodzi z przebudowy odbytej w 1575 r. Minaret został przebudowany w XIX w. Przynależąca do meczetu medresa nie zachowała się do naszych czasów;
- Haci Veli Camii, wybudowany w 1645 r. początkowo jako sala modłów, a w meczet przekształcony w 1690 r.;
- Alabey Camii, stojący przy popularnym miejskim deptaku, Gaziler Caddesi, wybudowany został najprawdopodobniej pod koniec XVI wieku, a fundatorem był miejscowy oficer kawalerii. Obecna forma świątyni powstała po przebudowie w 1809 r.;
- Nuri Mehmet Pasha Camii, wybudowany na pewno przed 1786 r., nazwa pochodzi od fundatora świątyni, którego grobowiec znajduje się w jej wnętrzach. Podczas oblężenia miasta zniszczony został minaret oraz kopuły meczetu, które zostały odbudowane w drugiej połowie XX wieku;
-

Gaziantep, meczet Ömeriye Camii Ömeriye Camii, najbardziej znany meczet Gaziantepu, którego data budowy nie jest znana. W dokumentach pojawia się już w 1210 r., a zbudowany został najprawdopodobniej ok.1150 r. Co do nazwy też są wątpliwości – albo pochodzi ona od kalifa Omera, którego wojska zdobywały miasto, albo od jego wnuczka, także o tym imieniu. Trzecia teoria mówi, że pierwszy meczet wybudował, a drugi go odnowił, na co wskazywałaby druga używana nazwa meczetu: Ömereyn Camii (meczet Dwóch Omerów). Na pewno jest to najstarszy meczet w Gaziantepie;
-

Gaziantep, armeński kościół St.Bedros Kilisesi St.Bedros Kilisesi, typowy armeński kościół, wybudowany w połowie XIX w., którego pozostałości przypadkowo odkryto w trakcie budowy drogi w starej części miasta. W czasach republiki używany był jako przędzalnia, a po restauracji używany jest jako miejsce wystaw, konferencji i koncertów. Jest udostępniany do zwiedzania przez uczynnych ochroniarzy;
- Kozanli Camii, pierwotnie wybudowany jako „mescit” (miejsce modłów), w 1688 r. przekształcony w meczet. W środku znajduje się osobna część dla kobiet, oddzielona od głównej przestrzeni przez drewnianą przegrodę.
Jak widać, meczetami Gaziantep zdecydowanie może się chwalić – a na pewno nie widzieliśmy wszystkich wartych zobaczenia. Pomiędzy Alaüddevle, Karagoz a Boyaci Camii znajduje się dodatkowo dzielnica bazarów. Najpierw trafiliśmy na typowy kryty bazar, z tkaninami, ubraniami, słodyczami, akcesoriami do kawy i herbaty, a potem utonęliśmy w cudownie klimatycznym bazarze rzemieślników z ich unikalnymi, a czasem bardzo przyziemnymi wyrobami i klimatem targu staroci…








Na uwagę w Gaziantepie zasługują także parki, a przede wszystkim „park stulecia” (nazwany na cześć setnej rocznicy urodzin wodza Ataturka), rozpoczynający się na Placu Republiki (gdzie stoi oczywiście pomnik Ataturka), a pokrywający powierzchnię aż 256 tys. m2, w którego granicach, oprócz oczywiście terenów zielonych, mieszczą się m.in. amfiteatr, plac dla deskorolek, place zabaw dla dzieci, baseny, a w zimie także lodowisko. To jeden z największych parków w całej Turcji. Na jego terenie znajduje się także ogromny meczet, którego nazwa nie jest przypadkowa (Ulu Camii – Wielki Meczet). Aczkolwiek nie jest on zabytkiem, pochodzi z 1990 r.
Już po godzinie 16:00 byliśmy w drodze na „otogar” (dworzec autobusowy) w Gaziantepie, skąd znów rejsowym autobusem udaliśmy się do kolejnego miasta na naszej trasie po południowo-wschodniej Turcji – do Sanliurfy. Tenże „rejsowy autobus” trafił nam się wyjątkowo dobrze wyposażony – wbudowane w fotele dotykowe ekrany wyposażone były (oczywiście oprócz standardowo dostępnych: telewizji, internetu i filmów VOD) także w aplikacje Facebooka, YouTube i Twittera, a co najlepsze, także popularne gry. Więc 2 godziny jazdy do Sanliurfy spędziliśmy grając w… Angry Birds 🙂
Pełna galeria zdjęć z Gaziantep znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.











