Dublin, stolicę i największe miasto Irlandii, odwiedziliśmy już po raz trzeci, ale tym razem nie w oczekiwaniu na prom czy samolot, a jako „pełnoprawny” cel wycieczki z Naas, które było naszą bazą w trakcie kilkudniowego pobytu na zielonej wyspie.

Wycieczkę rozpoczęliśmy od O’Connell Street – jednej z najbardziej reprezentacyjnych ulic Dublina, a jednocześnie jednej z najszerszych (49 m) ulic w Europie, nazwanej imieniem XIX-wiecznego irlandzkiego bohatera, Daniela O’Connela (jego okazały pomnik stoi przy końcu ulicy). Najbardziej rzucającym się w oczy elementem O’Connel Street jest bez wątpienia Spire of Dublin, wysoka aż na 120 m iglica (średnica 3 m u podstawy i 15 cm na szczycie), upamiętniająca nowe tysiąclecie, postawiona tu w styczniu 2003 roku. Iglica została postawiona na miejscu stojącej tu poprzednio kolumny Nelsona, wysadzonej w powietrze przez bojowników IRA. Tuż obok iglicy stoi pomnik Jamesa Larkina, irlandzkiego działacza narodowego.
Kolejną osobistością, której wkład w życie Irlandii i Dublina uczczono, stawiając jej pomnik przy O’Connell Street, jest sir John Gray, irlandzki lekarz, chirurg i polityk – zasłużony zarówno jako polityk i zwolennik nacjonalizmu i Daniela O’Connella, jak i jako lekarz i działacz lokalny (dzięki niemu Dublin zyskał dostęp do zaopatrzenia w bieżącą wodę). Spacer po O’Connell Street kończymy właśnie przy pomniku jej bohatera – Daniela O’Connella, na którym stoi skierowany w kierunku mostu swojego imienia – O’Connell Bridge.
Przechodząc przez ten most, idąc ulicą College Green, dochodzimy do budynku House of Lords, dawnej siedziby parlamentu irlandzkiego, pochodzącego z pierwszej połowy XVIII wieku. Dziś należy on do Bank of Ireland.

Wchodzimy w Dawson Street, przechodząc obok kościoła św.Anny (St.Ann’s Church of Ireland), budowanego początkowo w stylu barokowym od 1720 roku. Kościół zapisał się w historii literatury – tu został ochrzczony Oscar Wilde, słynny irlandzki poeta i dramatopisarz. Tu także ślub wziął Bram Stroker, irlandzki pisarz, twórca postaci hrabiego-wampira, Drakuli.

Dochodzimy do Fusiliers’ Arch, łuku stanowiącego wejście do St.Stephen’s Green Park, postawionego tu w 1907 roku ku czci żołnierzy Royal Dublin Fusiliers, którzy zginęli w czasie II wojny burskiej (1899-1900). Nazwiska 212 poległych wypisane są na podstawie łuku. Został on uszkodzony w czasie powstania wielkanocnego (1916) i związanych z nim walk armii irlandzkiej i wojsk brytyjskich, ale pozostał do dziś jednym z nielicznych zabytków ery kolonialnej w Dublinie. Odwiedzamy także Stephens Green Shopping Centre, malownicze centrum handlowe tuż obok wejścia do parku.

Kierując się na wschód dochodzimy do najbardziej chyba znanego budynku Dublina – katedry św.Patryka, zbudowanej w 1191 roku, jednej z dwóch katedr kościoła irlandzkiego w Dublinie. Katedra ta jest najwyższym kościołem w całej Irlandii (iglica ma 43 m wysokości). Z istnieniem dwóch katedr w Dublinie wiąże się historycznie wiele kontrowersji (biskup swą siedzibę ma w tej drugiej – Christ Church), które doprowadziły do podpisania w 1300 roku specjalnego porozumienia, określającego rolę każdej z nich (poświęcenie i intronizacja wszystkich biskupów miały odbywać się w Christ Church, gdzie miano także przechowywać krzyż, mitrę i pierścień każdego ze zmarłych biskupów, natomiast pogrzeby biskupów miały się odbywać na przemian w obu katedrach, chyba że zmarły biskup wyrażał inną wolę).

Dziś katedra św.Patryka jest miejscem reprezentacyjnym dla wielu krajowych ceremonii i uroczystości. Odbyły się tu m.in. pogrzeby dwóch irlandzkich prezydentów, a w trakcie jednego z nich – ciekawostka – rzymskokatolicka część gości nie weszła do środka, gdyż Stolica Apostolska zakazała im wstępu do katedry innego wyznania. We wnętrzach katedry pochowano ponad 500 osobistości, w tym kilku biskupów dublińskich oraz m.in.Jonathana Swifta, irlandzkiego pisarza, znanego głownie z „Podróży Guliwera”, pochowanego obok towarzyszki życia, Esther Johnson.

Po zwiedzeniu katedry św.Patryka i parku ją otaczającego, kierujemy się na północ ulicą Patrick Street, dochodząc wkrótce do wspomnianej drugiej dublińskiej katedry – katedry Kościoła Chrystusowego, kamiennej budowli z 1172 roku, stojącej na miejscu poprzednio tu wybudowanej ok. 1030 roku drewnianej katedry. Kościół ten jest oficjalnie siedzibą arcybiskupów Dublina dwóch kościołów: kościoła Irlandii i kościoła rzymsko-katolickiego, ale w praktyce arcybiskup rzymsko-katolicki rezyduje w innym kościele. Katedrę Kościoła Chrystusowego wybudowano w centrum średniowiecznego Dublina. W jej wnętrzach pochowano wielu biskupów i arcybiskupów miasta.
Katedra Kościoła Chrystusowego połączona jest kamiennym mostem z dawną halą Synodu (stojącą na miejscu dawnego kościoła św.Michała). Sala ta była dawniej wykorzystywana na potrzeby synodów diecezjalnych Dublina i Kildare. Dziś jest siedzibą stałej wystawy o nazwie „Dublinia”, przedstawiającej historię Dublina oraz średniowieczne warunki życia mieszkańców miasta.

Zwiedziliśmy „Dublinię” (wejście jest płatne, więcej informacji tutaj) wraz z historyczną St.Michael’s Tower, której platforma widokowa oferuje świetną panoramę Dublina. Przy sprzyjającej pogodzie można stąd zobaczyć wszystkie najważniejsze zabytki miasta. Na wieżę prowadzi 96 stromych, metalowych schodów. Nie polecamy wchodzenia osobom z lękiem wysokości 🙂

Nieco na wschód od katedry trafiamy na kolejny kościół, również osobliwy. Jest to kościół św.Audeona. A właściwie dwa kościoły św.Audeona. I to połączone ze sobą.

Dlaczego to osobliwe ? Bo jeden jest kościołem rzymsko-katolickim, a drugi… anglikańskim (kościół Irlandii). Najpierw ten rzymsko-katolicki: zbudowany w połowie XIX wieku. Lekko podupadający kościół odzyskał swój blask na początku XXI wieku dzięki imigrantom z Polski, którzy rozpoczęli tłumnie uczęszczać na mszę odprawianą w języku polskim. Obecnie kościół jest siedzibą polskiego duszpasterstwa w Dublinie.

Obok kościoła rzymsko-katolickiego, stoi jego anglikańska „wersja”, znacznie starsza, wzniesiona w 1190 r., prawdopodobnie na miejscu poprzednio tu stojącego kościoła z VII wieku. We wnętrzach kościoła przechowywany jest (podobno od 1309 roku) m.in. wczesno-celtycki nagrobek, zwany Szczęśliwym Kamieniem (Lucky Stone), podobno potarcie go przynosi szczęście. Wieża kościoła pochodzi z XVII wieku i mieści 6 dzwonów, z których trzy, pochodzące z 1423 roku są najstarszymi dzwonami w całej Irlandii. Zegar na wieży został przeniesiony z innego kościoła i pochodzi z lat dwudziestych XIX wieku.
Anglikańska część kościoła św.Audeona jest otoczona małym terenem rekreacyjnym, będącym właściwie nieczynnym już przykościelnym cmentarzem, na którym pochowano wielu biskupów i burmistrzów miasta wraz z rodzinami.

Kierujemy się w stronę nabrzeża rzeki Liffey, trafiając na znajome dla nas miejsce – najstarszy w Dublinie bar, The Brazen Head, istniejący od 1198 roku. Więcej na jego temat w opisie naszej pierwszej wizyty w Dublinie. Kolejnym znanym nam już miejscem jest Four Courts, także widziany już przez nas za pierwszym razem.

Przechodzimy na drugą stronę rzeki Liffey. Zatrzymujemy się w The Legal Eagle, przytulnym pubie, na szybki obiad i wędrujemy dalej, tym razem w kierunku północnym. Docieramy do jednego z piękniejszych kościołów Dublina – gotyckiego kościoła Najświętszej Marii Panny (St.Mary of the Angels), wybudowanego przez Kapucynów pod koniec XVII wieku. Obecna bryła kościoła pochodzi z 1881 roku.
Ostatnim elementem naszej trzeciej dublińskiej wycieczki była Jameson Old Distillery – stara fabryka whiskey, w której produkowano ten trunek w latach 1780 – 1971. Dystylernia oferuje (po płatnym wstępie) wycieczkę po tym historycznym miejscu, połączoną z degustacją. Całość miała trwać jednak zbyt długo, nie mieliśmy tyle czasu (nie była też tania, wstęp to kilkanaście euro od osoby), więc darowaliśmy sobie zwiedzanie, zadowalając się zdjęciami dziedzińca i wejścia.
Wracając na O’Connell Street, którą sfotografowaliśmy jeszcze raz, tym razem o zmroku, minęliśmy jeszcze zabytkowy targ owocowy w Dublinie, którego także nie mogliśmy sobie odpuścić na zdjęciach. Cały „spacerek” po Dublinie zajął nam nieco ponad 6 godzin – pozostało tylko wrócić do naszej bazy wypadowej, czyli 20-tysięcznego Naas.



Pełna galeria zdjęć z Dublina – na naszym profilu na Facebooku. Galeria zdjęć z Naas – także.




