W naszej podróży po Sardynii nadszedł wreszcie czas na Cagliari. Stolica włoskiej wyspy była drugim, po Alghero, naszym całodniowym przystankiem w trakcie tygodnia spędzonego na objeździe Sardynii. Cały dzień przeznaczyliśmy sobie na zwiedzanie miasta.
Sardynia 2014 (poprzedni wpis: Na południe Sardynii: Samassi, Vallermosa, Iglesias). Do Cagliari, leżącego na samym południu Sardynii, dotarliśmy późnym wieczorem, po całodniowej podróży samochodem z leżącego na północnym-zachodzie Alghero, upiększonej zwiedzaniem kilku miejsc, w tym Bosy, Tharros i Iglesias. Wieczór przeznaczony był na relaks i podziwianie naszego apartamentu, będącego parterem prywatnego domu na obrzeżach miasta. Jeśli kiedyś będziecie szukali noclegu w Cagliari w czteroosobowej grupie, zdecydowanie polecamy Charm Suite.
Kolejny, piąty już dzień pobytu na Sardynii, w całości przeznaczyliśmy sobie na gruntowne zwiedzanie centrum Cagliari. Bez żadnych wycieczek za miasto i zwiedzania okolicy – całodniowy „trekking” ulicami stolicy, która ma do zaoferowania ludziom żądnym atrakcji historycznych naprawdę wiele.
„Trasy” nie mieliśmy wcześniej ustalonej, wyszła nam dość dynamicznie. Wzięliśmy po prostu mapę turystyczną miasta, otrzymaną od właścicielki apartamentu i postanowiliśmy zwiedzać miasto dzielnicami, jedna po drugiej, realizując kolejno wszystkie punkty zaznaczone na mapie, tak aby w miarę płynnie poruszać się po Cagliari, a nie skakać z punktu do punktu.
ładowanie mapy – proszę czekać…




Kilka słów o historii Cagliari. Pod nazwą Karalis zostało założone ok. VIII / VII w. p.n.e. przez Fenicjan, równolegle z Tharros, które zwiedzaliśmy poprzedniego dnia. Tyle że z Tharros pozostały marne ruiny, a Cagliari rozwinęło się w piękne skądinąd miasto. Z racji swojego położenia, Cagliari od zawsze była strategicznym punktem, ze względu na możliwość kontrolowania komunikacji z pobliską północną Afryką. Dlatego też Fenicjanie stworzyli tu ważny dla siebie port morski.
Po Fenicjanach przyszła Kartagina, a mocno rozwinięte przez Kartagińczyków miasto w III w. p.n.e. przejęli Rzymianie. Obydwie te kultury pozostawiły po sobie ślady, widoczne do dnia dzisiejszego w mieście. Już w czasach rzymskich Cagliari było stolicą Sardynii, co w znacznym stopniu sprawiało, że bardzo silnie się rozwijało, a co za tym idzie, było też łakomym kąskiem dla każdych kolejnych najeźdźców. Dlatego też miasto już od czasów powstania było ufortyfikowane, a mieszkańcy zawsze mieli ostateczną drogę ucieczki w razie niebezpieczeństwa – pobliskie góry.
Po Rzymianach byli Wandalowie i Bizancjum, a potem przez jakiś czas Cagliari było nawet samodzielnym państewkiem, nie uzależnionym od nikogo. Ale było ono na tyle słabe, że padało ofiarą częstych najazdów z wybrzeża afrykańskiego (Maurowie). Stopniowo więc miasto odchodziło od niezależności, by przejść w końcu pod władzę włoskiej Pizy.
Od XIV wieku Sardynią, więc i miastem Cagliari zaczęli rządzić Aragończycy (później Hiszpanie), a miasto stało się siedzibą hiszpańskiego wicekróla. Kiedy w XVIII w. nadeszła era dynastii sabaudzkiej, Cagliari zostało oficjalną stolicą królestwa Sardynii. Potem z racji połączeń terytorialnych, przeniesiono ją do Turynu. W 1870 r., po zjednoczeniu wszystkich państewek włoskich, Sardynia i Cagliari weszły w skład Włoch. Ale nadal, jak i na większości terytorium wyspy, językiem dominującym w mieście pozostał (do dziś) język sardyński.


Zwiedzanie centrum Cagliari zaplanowaliśmy rozpocząć od północy, by stopniowo przemieszczać się potem w kierunku wybrzeża, a później na boki, w kolejne dzielnice. Północą granicą została dzielnica Castello z górującym nad miastem zamkiem, wybudowanym przez Pizańczyków w XIII w. Do centrum dojeżdżamy samochodem, który parkujemy na sporym parkingu przy ulicy Via Sant’Alenixedda, w odległości krótkiego spaceru od zamku właśnie.

Podchodzimy pieszo pod zamek, ale na razie nie on jest naszym celem. Przechodzimy przez park „Giardini Pubblici” (ogrody miejskie), obok stojącej tu siedziby Galleria D’Art Moderna (galerii sztuki nowoczesnej) i obchodzimy mury zamkowe dookoła – po przeciwległej stronie murów zamkowych znajduje się bowiem nasz pierwszy, i najstarszy wiekiem cel historyczny w Cagliari – rzymski amfiteatr.

Amfiteatr zbudowany został w II w. i był użytkowany tylko przez trzy stulecia. Odbywały się na nim, jak to w rzymskim amfiteatrze, walki gladiatorów i zwierząt, a także publiczne egzekucje. Po tym, jak przestał być używany, posłużył niestety następnym pokoleniom jako źródło budulca, stąd do dziś ostała się jedynie ta część, która została wykuta w litej skale, na zboczu późniejszego zamkowego wzgórza. Ale i tak wygląda dziś widowiskowo. Na teren amfiteatru nie udało się nam jednak wejść, z jakichś powodów nie był on dostępny (może byliśmy za wcześnie, a może w niewłaściwy dzień, nie wiemy).

Naprzeciw amfiteatru stoi kościół św.Ignacego, należący do znajdującego się obok klasztoru Kapucynów. Kościół poświęcony jest św.Ignacemu z Laconi, którego całe życie (XVIII w.) związane było z Sardynią, zakonnikowi z zakonu Kapucynów właśnie. Jego ciało jest zresztą w całości przechowywane we wnętrzach świątyni do dziś, w przeźroczystej trumnie.

Klasztor Kapucynów w Cagliari jest główną siedzibą tego zakonu na Sardynii. Zakon Kapucynów przybył tu w końcówce XVI w., a w 1591 r. wybudował własną świątynię, początkowo pod wezwaniem św.Antoniego z Padwy. Obecną nazwę świątynia otrzymała dopiero w XX w., kiedy to beatyfikowano św.Ignacego z Laconi.

Schodzimy w dół ulicą pomiędzy amfiteatrem i kościołem św.Ignacego. Za terenem amfiteatru znajduje się przy tej ulicy (ulica św.Ignacego) duży uniwersytecki ogród botaniczny. Można go oglądać, ale wstęp jest płatny – my sobie odpuszczamy. Przez kwadrans maszerujemy w dół ulicy św.Ignacego aż do jej końca (jest naprawdę długa), docierając w końcu do jednej z dawnych bram miejskich, wybudowanych w XIII w. przez Pizańczyków, gdy otaczali oni dawne miasto wysokim murem obronnym. Bramą tą wchodzimy na teren dzielnicy Castello, największej w historycznych części Cagliari.
Wieża ta, wybudowana w 1293 r. przez Pizańczyków (nazwana „wieżą Alberta”), jest najstarszą z wież przez nich postawionych w XIII w. Pod nią znajduje się też, jedyne istniejące do dziś (z trzech) ówczesnych wejść do miasta. Zaraz za bramą znajduje się zabytkowy kościół św.Michała, należący do Jezuitów, konsekrowany w 1738 r., choć budowa trwała bardzo długo – budowano go już w drugiej połowie XVII w. Kościół św.Michała jest jednym z najwspanialszych barokowych świątyń w Cagliari.







Równie wspaniale prezentuje się kolejna świątynia – główny kościół dzielnicy Stampace – kościół św.Anny, również barokowy, którego budowa rozpoczęła się w 1785 r., ale konsekrowano go dopiero w 1817 r. W miejscu dzisiejszego kościoła wcześniej stała inna świątynia, pamiętająca czasy rządów Pizańczyków w Cagliari. W czasie II wojny światowej poważnie uszkodzony podczas bombardowań, został ponownie otwarty w 1951 r. We wnętrzach znajduje się zabytkowy krucyfiks z XIV w., pochodzący z kościoła św.Franciszka, zniszczonego przez pożar w XIX w.
Wchodzimy w uliczkę Via Sant’Efisio, idącą z lewej strony kościoła św.Anny. Uliczka ta doprowadzi nas do kilku kolejnych zabytków. Pierwszym jest kolejna świątynia – kościół św.Restytuty, pochodzący z XVII w., dziś wyłączony z użytku. Wg legendy św.Restytuta za czasów cesarza Dioklecjana była torturowana, a potem wsadzona na łódź, wypełnioną pakułami i żywicą, a następnie podpaloną. Obok budynku kościoła znajduje się wejście do podziemi (biletowane, ale bilety są bezpłatne), w których święta była torturowana.
Krypta pod kościołem była w rzeczywistości pierwotnie pogańską świątynią, potem przejętą przez wczesnych chrześcijan. Chronili się w niej w V w. uciekinierzy z Afryki, a potem stała się miejscem kultu dla greckiego kościoła prawosławnego. Zapomniana i opuszczona, została odnaleziona ponownie w XVII w. W czasie II wojny światowej służyła jako schron przeciwlotniczy.


Idziemy dalej, ale zanim dojdziemy do kolejnej świątyni – kościoła św.Efezjusza, zaczepiają nas miejscowi, pokazując niepozorne drzwi w budynku przed kościołem. Znów prowadzą one do krypty, którą bardzo łatwo przeoczyć. To miejsce jest szczególne dla mieszkańców Cagliari – św.Efezjusz jest patronem miasta, a krypta ta jest miejscem, gdzie przetrzymywano i torturowano św.Efezjusza przed zadaniem mu śmierci. Efezjusz był żołnierzem cesarza Dioklecjana, żył na przełomie III / IV w. Został skierowany na Sardynię, gdzie miał stłumić miejscowy bunt, ale przeszedł na chrześcijaństwo, za co został w Cagliari uwięziony i ścięty (w pobliskiej Norze – jej ruiny także będziemy zwiedzać) po torturach. W krypcie pod kościołem św.Efezjusza znajduje się kolumna, do której był przypięty łańcuchami męczennik.

Równie ważnym miejscem jest sam kościół św.Efezjusza, zbudowany pod koniec XVIII w. Ważnym dlatego, że to w jego wnętrzach przechowywane są relikwie świętego męczennika, które są najważniejszą częścią procesji, odbywającej się w dniu święta św.Efezjusza – 1 maja.
Trafiamy teraz na plac Piazza Yenne, jeden z historycznych placów dzielnicy Stampace, przez miejscowych traktowany jako punkt spotkań, szczególnie w letnie wieczory, przed udaniem się do miejskich klubów i barów. Na centralnym miejscu placu stoi od 1860 r. statua króla Carlo Felice – króla Sardynii z XIX w. Na placu Yenne zaczyna się droga do Sassari na północy wyspy – ręka króla wskazuje właśnie tę drogę. Zresztą plac Yenne został wybudowany właśnie za czasów tego władcy i pierwotnie nosił jego imię (Piazza San Carlo).
Na chwilę odchodzimy na północ od placu Yenne – chcemy zobaczyć kościół św.Klary, wybudowany pierwotnie pod wezwaniem św.Małgorzaty w 1690 r., jako część klasztoru Sióstr Klarysek. Kościół przetrwał do czasów dzisiejszych w przeciwieństwie do klasztoru, który został prawie doszczętnie zniszczony podczas bombardowań w 1943 r. Resztki klasztoru widać jedynie za kościołem, gdzie dziś znajduje się winda, którą można wjechać poziom wyżej, do dzielnicy Castello.
Ale my wracamy na Piazza Yenne, pozostając w dzielnicy Stampace, i schodzimy na południe, w kierunku nabrzeża. Po drodze mijamy kolejny plac, Piazza del Carmine, projektowany w pierwszej, a wybudowany w drugiej połowie XIX wieku. Na jego środku stoi posąg Niepokalanego Poczęcia NMP z 1882 r.






Wychodzimy na Via Roma, jedną z głównych ulic centrum Cagliari, obstawioną od strony lądu zabytkowymi budynkami z początków XX wieku. Najbardziej rozpoznawalny z nich to na pewno ratusz miejski, bardzo okazały, oddany do użytku w 1907 r. Wcześniej siedziba miejskich władz mieściła się na zamku. Kamień węgielny wmurowano w 1899 r. w obecności włoskiej pary królewskiej. Naprzeciw ratusza znajduje się niewielki zielony plac – Piazza Matteotti, wybudowany w II połowie XIX w. jako obszar zielony stacji kolejowej. Budynek dworca stoi tuż obok – wybudowany w 1879 r., dziś jest największym na całej Sardynii. We wnętrzach znajduje się także wydział kontrolujący ruch kolejowy na całej wyspie.
Ulicą Via Roma idziemy wzdłuż wybrzeża, delektując się widokiem tej promenady, choć bardzo intensywny ruch samochodowy nieco psuje wrażenia. Kończymy w tym momencie zwiedzanie atrakcji dzielnicy Stampace, wchodząc na teren Mariny. Ale o dalszych atrakcjach Cagliari już w kolejnym wpisie.
Pełna galeria zdjęć z dzielnicy Stampace w Cagliari znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.



