Wzdłuż serbskiej strony Dunaju (część 3)

Ostatni odcinek naszej 170-kilometrowej przejażdżki wzdłuż Dunaju w Serbii był zdecydowanie najbardziej widowiskowy. Tu widzieliśmy ten właściwy "przełom Dunaju", największą skalną rzeźbę w Europie. Był też akcent polski.

Wzdłuż serbskiej strony Dunaju (część 2)

Dunaj, druga pod względem długości (2.888 km) rzeka w Europie, sporym odcinkiem przepływa przez terytorium Serbii. Terytoria te należały kiedyś do Imperium Rzymskiego, dlatego nietrudno tu o zabytki z tego okresu.

Mełnik, najmniejsze miasto Bułgarii

Mełnik, miasto znane z unikalnych piaskowych piramid dookoła, oraz świetnego wina, którego urok doceniał sam Winston Churchill, był głównym naszym celem jedynego dnia, spędzonego podczas wakacyjnej podróży w Bułgarii.

Beçin – twierdza z widokiem na Milas

Twierdzę w Beçin widać prawie z każdego punktu drogi dojazdowej do Milas. Zamek wybudowany na wysokim wzgórzu jakieś 5 km od miasta, góruje nad nim. Dziś tylko pod względem wysokości, ale w przeszłości był Beçin także administracyjną stolicą regionu Menteşe, przejmując tę rolę właśnie od Milas.

Półwysep Biga. Objeżdżamy tereny starożytnej Troady.

Plan zwiedzania pierwszego dnia w Turcji zakładał przemieszczenie się z Çanakkale do Ayvalik, a po drodze w pełni objazdową wycieczkę po półwyspie Biga i terenach starożytnej Troady. Będą więc ruiny, cmentarze, groby i twierdze od starożytności do I wojny światowej.

Çanakkale. Witamy się z Azją.

Azjatycką i turecką wakacyjną przygodę rozpoczynamy w Çanakkale, spokojnym mieście, położonym w bezpośrednim sąsiedztwie Gallipoli i Troi. Jest więc bardzo dobrym punktem wypadowym dla turystów. I jako taki jest często wykorzystywane.

Butrint, czyli pożegnanie z Albanią

Największą atrakcją trzeciego dnia spędzanego w Albanii był bez wątpienia Butrint, perełka archeologiczna tego kraju, bardzo rozległe ruiny starożytnego miasta. Zegnamy się więc z Albanią "z przytupem" - krążąc wśród budowli stawianych tu w ciągu kilkunastu wieków istnienia wielkiego i potężnego greckiego, a potem rzymskiego miasta.

Albania wzdłuż. Mucha nie (wy)siada. Samochód wręcz przeciwnie.

W pełni albański dzień. Plan zakłada przemieszczenie się z Durres (środkowa Albania) do Sarandy (południowy kraniec kraju), okraszony oczywiście wieloma punktami zwiedzania. Trasa odpowiednio sprofilowana pod potrzeby turystyczne. Jedziemy więc, po raz pierwszy w dzień poznając uroki Albanii.

Gjirokastra, kamienne miasto Envera Hodży

Gjirokastra, jedno z dwóch albańskich miast (obok Beratu), których starówki w całości wpisane są na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Dziś ponad 40-tysięczne miasto. Miasto rodzinne komunistycznego przywódcy Albanii - Envera Hodży. Nasz drugi dłuższy przystanek w drodze do Sarandy.

W kierunku Albanii. Czarnogórskie wybrzeże Adriatyku.

Piąty dzień wakacyjnego podróżowania do Turcji to wjazd w totalną jak dla nas egzotykę. Plan zakładał bowiem wjazd do Albanii i dojazd do Durres, z niezwykle bogatym planem zwiedzania i w Czarnogórze i w samej Albanii. Plan prześwietny, tyle że... udał się nam tylko częściowo.

Budva, w stolicy czarnogórskiej turystyki

Budva, najbardziej znany czarnogórski kurort, stolica turystyczna w tym kraju, a jednocześnie najstarsza osada na całym wybrzeżu Adriatyku. Kamienne stare miasto, zbudowane przez Wenecjan i Wenecję mocno przypominające. Spędziliśmy tu krótkie chwile w trakcie wakacyjnej podróży.

Czarnogórski Kotor. Prawie jak w Rio.

Jedyny nasz nocleg w Czarnogórze podczas jazdy do Turcji zaplanowany mieliśmy w Kotorze, zabytkowym mieście położonym nad piękną zatoką, Boką Kotorską. Tyle wiedzieliśmy z przewodników. Rzeczywistość to jedno wielkie zaskoczenie - w pozytywnym sensie.

Pocitelj. W podupadłym mieście piratów.

Pocitelj, małe, ale ogromnie malowniczo położone na stromym wzgórzu nad rzeką Neretwą miasteczko w Hercegowinie. O jego historii można powiedzieć wiele. Także to, że było m.in. siedzibą adriatyckich piratów.