Pocitelj, małe, ale ogromnie malowniczo położone na stromym wzgórzu nad rzeką Neretwą miasteczko w Hercegowinie. O jego historii można powiedzieć wiele. Także to, że było m.in. siedzibą adriatyckich piratów.
Południe Bośni i Hercegowiny. Z Mostaru do Trebinje.
To nasze ostatnie chwile 48-godzinnego pobytu na terenie Bośni i Hercegowiny. Południowe rejony tego kraju to niezwykle malownicze miasteczka i twierdze oraz kolorowe prawosławne monastery. Miejsca pełne kolorytu i historii.
Blagaj, miejsce legendami żyjące
Blagaj to mała miejscowość leżąca niedaleko Mostaru, słynąca głównie z XV-wiecznego klasztoru derwiszów. Ale atrakcji jest tu znacznie więcej i warto odwiedzić Blagaj z nieco dłuższą wycieczką.
Mostar, serce Hercegowiny
Mostar, piąte co do wielkości miasto Bośni i Hercegowiny, kulturalna stolica tej drugiej. Znane głównie ze zjawiskowego Starego Mostu, nazwane od jego strażników (mostari), mocno doświadczone przez wojnę domową, którą czuć tu do dziś...
Zabytkowy Mostar nocą
Trzeci dzień wakacyjnej podróży do Turcji zakończyliśmy w Mostarze, 100-tysięcznym mieście w Bośni i Hercegowinie. Finałowym akcentem było nocne zwiedzanie okolic historycznego Starego Mostu i starówki Mostaru.
Jajce. Historia „klejnotów” przywódcy Jugosławii
Jajce, senne dziś miasteczko w środkowej Bośni i Hercegowinie. Jeszcze niedawno najpopularniejszy turystyczny cel w całym kraju. Bardzo dawno - siedziba bośniackich królów. Atrakcyjny przystanek w czasie trzeciego dnia naszej podróży wakacyjnej.
Przełom rzeki Vrbas, czyli jedziemy na południe Bośni i Hercegowiny
Trzeci dzień podróży do Turcji spędzamy przejeżdżając wzdłuż Bośnię i Hercegowinę z północy (Banja Luka) na południe (Mostar). Mniej więcej 2/3 trasy przebiega wzdłuż rzeki Vrbas, widokową trasą przebiegającą jej przełomem.
Banja Luka, czyli jak zobaczyć Serbię bez wjeżdżania do niej
Bośnia i Hercegowina nie jest ulubionym celem turystycznym dla Polaków, a banialuki kojarzą się nam bynajmniej nie z turystyką. Bośniacka Banja Luka nie ma zbyt wiele zabytków, głównie przez zawirowania we własnej historii, ale to przez te zawirowania właśnie warto to miasto zobaczyć.
Pogranicze chorwacko-bośniackie, czyli szlakiem ponurej historii najnowszej
Pierwszy dzień poza granicami Polski i od razu tematy najcięższego kalibru. To był najlepiej przygotowany przez nas, ale i najcięższy gatunkowo dzień w trakcie całej tegorocznej podróży.
Tour de Europe, edycja 2013 – czyli jedziemy do… Azji
Taka mniej więcej decyzja zapadła w naszym domu pod koniec 2012 r. Tym razem cel kompletnie kłócił się z nazwą, bo punktem docelowym kolejnego Tour de Europe miała być... Azja.