Osiedlowe gry i zabawy w Splicie, czyli balote, bocce, boules…

Spacerując w czasie naszego wakacyjnego pobytu ulicami Splitu, mogliśmy zauważyć, szczególnie wieczorną porą, gdy już robiło się przyjemnie i znikał upał, mieszkańców miasta (głównie tych starszych), zajętych grą rozgrywaną na polu podobnym do toru kręglarskiego. I też z udziałem kul - ale bez kręgli.

Dwa tygodnie w chorwackim Splicie

Split, drugie co do wielkości miasto (po Zagrzebiu) Chorwacji i największe w Dalmacji, bardzo ważny historycznie ośrodek chorwacki, był naszą "bazą" w czasie dwutygodniowych wakacji w Chorwacji.

Dubrownik, perła Adriatyku

Ponad 1300-letnie miasto na południu Chorwacji, słynące ze swojej starówki, z której urodą może konkurować jedynie Wenecja. Niezwykle bogata historia, także ta najnowsza, z 8-miesięcznym oblężeniem zaledwie 20 lat temu włącznie. Dubrownik był naszym podstawowym turystycznym celem w trakcie chorwackich wakacji.

Trogir, czyli chorwacka Mała Wenecja

Trogir, niespełna 13-tysięczne miasteczko położone jakieś 30 km na wschód od Splitu, znane jest ze swojej nietuzinkowej starówki (wpisanej zresztą na listę światowego dziedzictwa UNESCO), dzięki której znane też jest jako Mała Wenecja.

Stari Grad i wyspa Hvar

Wyspa Hvar i leżące na niej miasteczko Stari Grad były celem naszej jednodniowej, promowej wycieczki w trakcie wakacji spędzanych w chorwackim Splicie.

Park narodowy Krka, wodospad Skradinski Buk

Park narodowy Krka, najmłodszy park narodowy Chorwacji, obejmujący większą część długości rzeki Krka wraz z siedmioma znajdującymi się wzdłuż jej biegu wodospadami, jest jednym z większych fenomenów przyrodniczych i jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w tym kraju.

Samochodem na wakacje do Chorwacji bez… tablicy rejestracyjnej ?

Tym razem będzie o jednej z najdziwniejszych samochodowych przygód, jakie zdarzyły nam się do tej pory. I o tym, jak można sobie radzić. I o tym, że da się jeździć po całej Europie, także przez granice poza Unią Europejską z jedną... tablicą rejestracyjną.

Włochy i Triest po raz drugi

Triest, jedyne włoskie miasto po wschodniej stronie Adriatyku, po raz drugi wypadł nam na wakacyjnej trasie. Tym razem w drodze "dojazdowej" (a nie w powrotnej), ale także spędziliśmy tu niewiele czasu, odwiedzając znane już z poprzedniej wizyty miejsca.

Średniowieczny zamek-forteca w Kufstein

Przy samej granicy niemiecko-austriackiej, po tej drugiej stronie, leży niewielkie miasteczko Kufstein, znane głównie ze stojącego na wzgórzu i górującego nad miastem zamku-fortecy.

Mecz Bayern Monachium – Real Madryt – epilog

Z racji tego, że mamy w zwyczaju zaśmiecanie mieszkania różnego rodzaju papierowymi pamiątkami (albumami, mapami, planami, ulotkami, biletami itp.) z odbytych podróży, odkopaliśmy też "gadżety", związane z meczem na Allianz Arena. I zdigitalizowaliśmy je. Poniżej więc zdjęcia: oryginalnego biletu meczowego oraz obu stron stadionowej karty prepaid - jedynego środka płatniczego...

Jedziemy do Chorwacji

Jak w tytule. Taka decyzja zapadła w naszym domu mniej więcej końcem zimy sezonu 2009/10 i dotyczyła zbliżających się wakacji. Druga, równie ważna: nie jedziemy na raz (jak poprzednio do Irlandii czy Włoch). Czyli przyzwyczajamy się do całkiem innej organizacji podróży. Ta druga decyzja, jak się w przyszłości okazało, zmieniła...